Trwa ładowanie proszę czekać ...

Kosmetyki sprzed wieków

5 kwietnia 2017

Kobiety zawsze dbały o swoją urodę i chciały ją poprawić dzięki kosmetykom. Preparaty stosowane przez nasze praprababcie w niczym nie przypominały jednak współczesnych produktów. Puder z arszenikiem czy krem z zawartością rtęci kojarzy się dziś nie z pielęgnacją, ale trucizną.

Makijaż oczu był popularny już w starożytnym Egipcie – kobiety używały w tym celu ołowiu lub malachitu. Obrysowane na czarno lub ciemnozielono oko stawało się bardziej wyraziste. Dodatkowo rzęsy podkreślano ówczesnym odpowiednikiem tuszu. W tym celu łączono sadzę, oliwę i białko. Alternatywą było farbowanie rzęs i brwi henną – jest to zabieg, który do dzisiaj nie traci na popularności.
Pierwsze profesjonalne kosmetyki do makijażu oczu stworzył Polak - Maksymilian Faktorowicz wyemigrował do Stanów Zjednoczonych gdzie rozwinął znaną do dziś markę Max Factor.

Różowe usta
Subtelnie zabarwione usta są bardzo kobiece, nic dziwnego, że od wieków poszukiwano sposobu na nadanie wargom trwałego koloru. Pierwszą „szminkę” wytworzono ze śluzu ślimaka. W innych naturalnych metodach wykorzystywano płatki kwiatów, owoce leśne lub pastę z ochry.
Pierwsza prawdziwa szminka powstała w 1883 roku i składała się z wosku pszczelego, łoju jelenia i olejku rycynowego. Zamiast znanego dziś pudełeczka, panie do jej przechowywania wykorzystywały bibułkę. Na pierwsze opakowanie trzeba było czekać niecałe 20 lat.

Rumiane policzki
Zaróżowione policzki nie zawsze kojarzyły się z pięknem i zdrowym wyglądem. W poprzednich wiekach zdecydowanie bardziej pożądana była porcelanowa, niemal przeźroczysta cera. Aby osiągnąć taki efekt, nie wahano się przed upuszczaniem krwi – tak postępowały bywalczynie europejskich salonów w XIV wieku, jeszcze bardziej drastycznie radziły sobie Egipcjanki, wykorzystujące w tym celu pijawki. Innymi popularnymi sposobami na osiągnięcie bladej cery było picie octu oraz całkowite unikanie spacerów na słońcu.
Popularnym kosmetykiem pozwalającym uzyskać idealny wygląd cery był puder – nie tylko rozjaśniał skórę, ale często także zakrywał brud. Między XVII a XIX wiekiem higiena nie była mocną stroną nawet w wysokich warstwach społecznych. Stosowane specyfiki powodowały jednak wiele problemów nie tylko natury higienicznej – w ich składzie znajdowały się biały ołów, kreda a nawet rtęć, co nie pozostawało bez wpływu na zdrowie. O wiele zdrowszą modę wylansowano w XIX-wiecznej Anglii, gdzie na szeroką skalę zaczął rozwijać się przemysł mydlarski.